Wszystko zaczęło się od zmęczenia.
14-letni nastolatek z Wielkiej Brytanii ledwo dotarł do lekarza, bo nie mógł się obudzić. Zmęczony. Cała historia sprowadzała się do tego. Jego terapeuta umieścił na swoim wykresie „wybrednego zjadacza”, zauważył letarg i pozostawił sytuację bez rozwiązania. Wyniki badań wykazały łagodną anemię i niedobór witaminy B12. Na papierze wszystko nie wyglądało krytycznie, więc lekarz dał kilka zaleceń i przepisał zastrzyki w celu uzupełnienia zapasów.
Tęsknił za nimi.
W wieku 15 lat zaczął mieć problemy ze wzrokiem. Okulista zbadał jego oczy, nie znalazł niczego dziwnego i rozłożył ręce. Utrata wzroku pogłębiała się. W wieku 17 lat interweniował specjalista. Testy potwierdziły to, co wskazywały jego oczy: ostrość wzroku spadła do 20/200.
Co to znaczy? Stoisz 20 stóp od fotografowanego obiektu, a to, co większość ludzi widzi wyraźnie z odległości 200 metrów, dla Ciebie jest niewyraźne. Jest to uważane za ślepotę prawną. Amerykańska Fundacja na Rzecz Niewidomych wyjaśnia ten fakt.
Żadnych narkotyków. Żadnego alkoholu. Nie było też uzależnienia od nikotyny. Oczy nastolatka wydawały się fizycznie zdrowe, skan mózgu był prawidłowy i nie wyglądał na wychudzonego uchodźcę. Średni wzrost. Średnia waga. Normalne BMI. Po prostu facet, który traci wzrok bez wyraźnego powodu.
„U każdego pacjenta z niewyjaśnionymi objawami upośledzenia wzroku i złym odżywianiem należy rozważyć żywieniową neuropatię wzrokową.”
Jednak badania krwi wykazały co innego. Jego czerwone krwinki wzrosły, co jest klasyczną oznaką niedoborów żywieniowych. Miedź? Niski. Witamina D? Krótki. A co z poziomem homocysteiny i kwasu metylomalonowego? Wysoko w powietrzu. Substancje te kumulują się pod nieobecność witaminy B12, gdyż to właśnie ta witamina odpowiada za ich rozkład. Biochemia nie kłamała, nawet jeśli nastolatek kłamał na temat stosowania się do instrukcji.
Dlaczego mu się nie polepszyło?
Przyznanie się do problemów z odżywianiem było dla niego trudne. Już od podstawówki chłopiec nienawidził niektórych tekstur jedzenia. To nie była tylko wybredność, to był prawdziwy wstręt. Przez wiele lat jego dieta składała się tylko z pięciu produktów spożywczych. Frytki. Pieczywo białe. Frytki. Kiełbaski. Szynka przemysłowa.
Nic więcej.
Żadnych zielonych warzyw liściastych, żadnego normalnego mięsa, żadnych owoców. Tylko puste kalorie z przetworzonej żywności. Jego ciało dosłownie zgromadziło własne rezerwy, aby utrzymać funkcjonowanie układu nerwowego, dopóki nie było już nic do poświęcenia.
Ten niedobór żywieniowy spowodował żywieniową neuropatię wzrokową. Fantazyjna nazwa atrofii nerwu wzrokowego. „Kabel” łączący oko z mózgiem stopniowo obumiera z powodu braku witaminy B12, miedzi i innych niezbędnych składników. Kiedy to „okablowanie” zaniknie, nie będzie można go przywrócić.
Lekarze skierowali go na terapię z powodu podstawowego zaburzenia odżywiania i podawali mu suplementy.
To powstrzymało dalsze pogorszenie. Cienki. Mogli temu zapobiec.
Czy widział lepsze? Nie. Uszkodzenia były nieodwracalne. Tkanka nerwowa obumarła.
Mamy tendencję do oceniania zdrowia na podstawie wagi. To dziecko nie było otyłe, więc jego niedożywienie pozostawało w ukryciu, dopóki nie stracił wzroku. Poważne niedobory witamin zwykle kojarzymy ze strefami głodu, uzależnieniami lub operacjami odchudzającymi. Rzadko – z nastolatką z przedmieść żyjącą na Macdonaldach i wędlinach.
Wniosek jest prosty. Prawidłowe BMI nie oznacza zdrowych komórek. A jeśli masz problemy z widzeniem, możesz przestać patrzeć na wagę i zacząć patrzeć na swój talerz.
Jakich pokarmów nie chcesz jeść, ponieważ nie czujesz się z nimi dobrze?


























