Fajerwerki w ciemności

21

Hubble właśnie ujawnił zdjęcie, które mniej przypomina fotografię naukową, a bardziej tablicę nastrojów artysty. LH 95 to nazwa tej „gwiezdnej kolebki” ukrytej w Wielkim Obłoku Magellana, galaktyce satelitarnej krążącej wokół naszej Drogi Mlecznej. Paleta kolorów? Żywe połączenie cynobrowej czerwieni, błękitu i bieli. Zdjęcie przypomina fajerwerki rozpuszczające się w mgłę.

Ale to piękno nie jest celem samym w sobie.

Giganci uciskający okolicę

Te masywne niebieskie gwiazdy to prawdziwi twardzieli lokalnej szkoły kosmicznej. Niektóre z nich mają masę co najmniej trzykrotnie większą od masy Słońca. Emitują intensywne światło ultrafioletowe, a ich wiatry gwiazdowe są tak silne, że dosłownie wyrywają gaz, z którego same się urodziły.

Wynik? Pomysłowo wyrzeźbione mgławice.

Wydaje się, że wszystko należało wymazać, lecz gęste smugi kurzu pozostały nietknięte. Są widoczne jako ciemne włókna przecinające promieniowanie. Gęste struktury zużywają się wolniej.

Sam obraz nie jest tylko fotografią w zwykłym tego słowa znaczeniu, ale mapą. Kolor niebieski odpowiada krótkim falom widma widzialnego, kolor czerwony długim falom światła widzialnego i części zakresu bliskiej podczerwieni. Czy to specyficzny blask cynobrowy? Jest to emisja linii alfa wodoru. Wizytówka procesu.

Linia Wodoru Alfa to neon sygnalizujący „Fabryka Gwiazd jest otwarta”.

Rosnące bóle dwóch i pół tysiąca słońc

Ten obszar to gra w chowanego. Czerwona poświata kryje niezwykle młode gwiazdy. Jest ich około dwóch i pół tysiąca.

Nadal są „głodne”, pochłaniając krążące wokół nich dyski gazu i pyłu.

Technicznie rzecz biorąc, są to gwiazdy poprzedzające sekwencję główną. Zebrali prawie całą masę, jakiej kiedykolwiek będą potrzebować, ale „przełącznik” syntezy jądrowej nie został jeszcze aktywowany. Grawitacja wciągnęła chmury do środka, a one nadal się kurczą. Trzeba tylko poczekać, aż rdzenie się wystarczająco nagrzeją. A potem rozpocznie się prawdziwy występ gwiazd.

Przez długi czas uważaliśmy, że takie młode gwiazdy stosunkowo szybko przestają zyskiwać na masie. Myliliśmy się.

Z obserwacji wynika, że ​​w dalszym ciągu wchłaniają substancję. I wchłonąć. I wchłaniać przez miliony lat. Szybkość tego procesu maleje wraz z wiekiem, jednak całkowity czas trwania tego „zgrzytu” przekracza wcześniejsze szacunki. Zmienia to nasze rozumienie ewolucji dysków protogwiazdowych.

Spotkanie starego i nowego

To nie jest pojedyncza eksplozja kreatywności. LH 95 stopniowo i z biegiem czasu tworzył gwiazdy.

Różne pokolenia mają tę samą kolebkę.

Spójrz na lewy górny róg zdjęcia. Nieco na lewo od środka. Siedzi tam „potwór”. Jego masa jest 60–70 razy większa od masy Słońca. A teraz niespodzianka: to tylko dziecko. Jego wiek wynosi około miliona lat. Podczas gdy okolica ma już cztery miliony lat.

Ten gigant spłonie jasno i szybko. W końcu wybuchnie jako supernowa. Spektakularny. Ale to nie trwa.

Dlaczego jest to dla nas ważne?

Droga Mleczna jest zakurzona. Zaśmiecony. Ciężko to przejrzeć. Wielki Obłok Magellana oferuje wyraźniejszy widok. To pobliskie laboratorium naturalne. Poród możemy obserwować bez zakłóceń wizualnych.

Hubble robi to od trzydziestu lat. I nie zamierza przestać. Teraz przekazuje pałeczkę „Jamesowi Ubbowi”. A tego lata „Nancy Grace Rومان” dołączy do klubu obserwatorów kosmosu.

Patrzymy w przeszłość, jeden atom wodoru na raz.