Tasiemiec na twoim podwórku

22

Niebezpieczny pasożyt. Ten, który tworzy cysty. Guzy podobne do raka. Echinococcus multilocularis jest tutaj.

Niedawno trafił do regionu północno-zachodniego Pacyfiku. Jest to pierwsze wykrycie u dzikich zwierząt na wybrzeżu Pacyfiku w Stanach Zjednoczonych, a mianowicie w stanie Waszyngton. Naukowcy zbadali 100 kojotów w rejonie Puget Sound i u 37 z nich znaleźli tasiemce.

Jedna trzecia.

„Fakt, że znaleźliśmy go u jednej trzeciej kojotów, był dla nas zaskoczeniem” – Yasmin Hentati

Hentati niedawno obroniła doktorat na Uniwersytecie Waszyngtońskim (UW). Jest autorką nowego badania opublikowanego w czasopiśmie PLOS Neglected Tropical Diseases. Pasożyt ten rozprzestrzenia się od 15 lat. Zaczęło się w Kanadzie, następnie przeniosło się na Środkowy Zachód i teraz jest u nas.

Europa dobrze zna tę chorobę. Azja też. Ameryka Północna zignorowała problem lub po prostu go nie zauważyła. Nadal.

Jak następuje transfer

Cykl życiowy tego pasożyta jest złożony. Kojoty przenoszą w jelitach dorosłe robaki. Wypuszczają jaja z kałem. Małe gryzonie, jedzące ziemię lub rośliny w pobliżu odchodów, połykają te jaja.

Następnie jaja migrują do wątroby i przekształcają się w cysty. Gryzoń umiera lub staje się słabszy. Kojot zjada chorego gryzonia i cykl zaczyna się od nowa.

Ludzie? Psy? Jesteśmy okazjonalnymi właścicielami. Najczęściej jest to ślepa uliczka dla pasożyta. Ale nadal możemy się zarazić. Spożywasz jajka brudnymi rękami, poprzez skażoną żywność lub jeśli bawiłeś się w glebie skażonej psimi odchodami.

Zachorujesz na bąblowicę pęcherzykową.

Objawy pojawiają się po 5–15 latach. Wyobraźcie sobie takie oczekiwanie. Do tego czasu cysty rozprzestrzeniły się już po całym ciele. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) umieściła tę chorobę na liście wiodących zaniedbanych chorób tropikalnych przenoszonych przez żywność o światowym znaczeniu.

W przypadku psów sytuacja jest inna. Mogą być bezobjawowymi nosicielami robaka. Albo zachoruj jak człowiek. To zależy od tego, kiedy wystąpi infekcja.

Ochrona zwierząt

Co robić? Nie pozwól swojemu psu polować na myszy. Nie pozwól jej jeść padliny. Vera Verokaj z Texas A&M University mówi wprost: przestańcie pozwalać im żywić się odpadami.

Stosuj także leki odrobaczające. Regularnie odwiedzaj lekarza weterynarii. Zrób badania na pasożyty. Brzmi standardowo, bo jest standardem.

Jest dobra wiadomość. Stosunkowo.

Od 2028 r. w Waszyngtonie, Oregonie i Idaho zgłoszono jedynie siedem przypadków infekcji u psów. Nie zgłoszono jeszcze żadnych przypadków u ludzi na zachodnim wybrzeżu. Obecnie infekcja krąży głównie wśród kojotów. Jedzą surowe wątroby gryzoni. Psy domowe zwykle tego nie robią.

Zatem istnieje luka.

Skąd on się wziął?

Najprawdopodobniej jest to szczep europejski. Jest bardziej zaraźliwa niż stara wersja tundry, którą obserwowano kilkadziesiąt lat temu na Alasce. Potwierdzają to badania genetyczne. Dlaczego? A może lisy sprowadzone 100 lat temu w celach łowieckich? Albo psy, które przekroczyły granicę bez przestrzegania zasad odrobaczania. W USA i Kanadzie nie jest to wymagane. Pasożyt łatwo przekracza granice.

„Pasożyt tu jest” – ostrzega Hentati.

Wspólny. Na tyle powszechne wśród kojotów, że budzi niepokój. Miej oko na swoje zwierzęta. Obserwuj glebę. To powolne zagrożenie. Cichy. Ale cysty rosną. I nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, dopóki nie jest za późno.